Historia pozwoleń i podejście instytucji
Aby zrozumieć, dlaczego system pozwoleń na broń w Polsce wygląda tak, a nie inaczej, musimy cofnąć się w czasie. W 1961 roku wprowadzono ustawę, według której pozwolenie mógł uzyskać tylko ten, kto „uzasadnił” taką potrzebę Milicji Obywatelskiej. Pełna uznaniowość urzędnika oznaczała w praktyce, że zwykły obywatel nie miał szans na legalną broń.
Ustawa z 1999 roku niewiele zmieniła – skopiowała komunistyczne przepisy, zamieniając jedynie „Milicję” na „Policję”. Zmiana nazwy organu nie zmieniła jego mentalności.
Dlaczego Policja utrudnia dostęp do broni?
Policja, z racji swoich obowiązków, ma do czynienia głównie ze światem przestępczym i patologiami. Z ich perspektywy każde dodatkowe 1000 sztuk broni w społeczeństwie to potencjalne ryzyko, że z jedną z nich spotkają się podczas interwencji. Legalni posiadacze broni należą do najbardziej praworządnych obywateli i nie stanowią zagrożenia statystycznego, jednak instytucjonalny opór Policji pozostaje silny. Służby te preferują społeczeństwo nieuzbrojone.
Nowelizacja z 2010 roku
Przełom nastąpił w 2010 roku. Dzięki naciskom środowiska strzeleckiego wprowadzono obiektywne kryteria wydawania pozwoleń. Z ustawy zniknęło słowo „uzasadnia”. Obecnie, jeśli spełniasz warunki (niekaralność, zdrowie, ważna przyczyna), Policja musi wydać Ci pozwolenie. Służby utraciły możliwość blokowania decyzji na podstawie własnego "widzimisię" w pozwoleniach sportowych i kolekcjonerskich, co zapoczątkowało dynamiczny rozwój strzelectwa w Polsce.